Mariusz Wojas

Moja przygoda z Naj International została zapoczątkowana w 2000 wraz ze stanowiskiem Kierownika Projektów w małej ale prężnej firmie inwestycyjnej w branży energetycznej. Dzisiaj po latach, muszę powiedzieć, że ówczesna selekcja potencjalnych kandydatów, która była przeprowadzona w sposób profesjonalny charakteryzowała się prostymi ale celnymi elementami, których efekt dostrzegam po latach. Miałem do czynienia z różnymi „head hunters” w ciągu mojej kariery zawodowej, ale tylko konsultant NAJ zwrócił uwagę  nie tylko na mój bagaż doświadczenia zawodowego, ale co ciekawe, długo rozmawialiśmy o rzeczach, na których temat nie spotkałem się z pytaniami u konkurencyjnych firm pokroju Naj International, a które w pierwszym moim odczuciu nie miały bezpośredniego związku z danym projektem, a mianowicie: 1. Jakim jestem człowiekiem, co lubię, a co mnie denerwuje 2. Jakim jestem pracownikiem na co dzień, jak organizuję sobie czas, do czego jestem przyzwyczajony 3. Jak na potencjalne zmiany mojego pracodawcy zareaguje moja rodzina . Dzisiaj wiem, że prowadzący projekty w Naj International konsultanci, starają się nie tyle odpowiedzieć na zapotrzebowanie swojego klienta w zakresie merytorycznym, ale przede wszystkim zwracają uwagę na elementy „miękkie”, które są podstawą „wpasowania” się przyszłego nowego pracownika w istniejącą organizację i vice versa. Poprzez rozpoznanie atmosfery i specyfiki pracy u Zlecającego oraz rozpoznanie „miękkich” elementów charakteru i osobowości potencjalnego kandydata Naj International uzyskuje efekt w postaci udanej symbiozy przyszłego Pracodawcy z przyszłym Pracownikiem. W efekcie projektu, do którego zostałem przez konsultanta NAJ zaproszony, trafiłem do Pracodawcy, u którego pracowałem najdłużej i z którym wspólnie stworzyliśmy doskonały tandem w postaci samonapędzającej się maszyny do odnoszenia sukcesów na trudnym rynku energetycznych inwestycji.